Zimno Ciepły

Informacje w zasigu ręki

Zmiana życia - przerzuć się na zdrowy tryb!

Zapewne wiele razy stawaliśmy twarzą w twarz z samym sobą i mówiliśmy – od jutra zmieniam swoje życie, od jutra nie stosuję używek, zwracam uwagę na to, co jem, rozpoczynam aktywność fizyczną! I gdyby każdy człowiek ot tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieniał swój dotychczasowy tryb życia, to służba zdrowia nie miałaby co robić…
Niestety, najczęściej nasze wyobrażenie odnośnie tego, jak łatwo będzie sprostać zasadom zdrowego trybu życia są niesamowicie mylne – mamy chyba nadzieję, że wszystko będzie działo się samo, naturalnym rytmem. Niestety, zrezygnowanie z dotychczasowych przyzwyczajeń jest bardzo trudne i przejście na „zdrową stronę mocy” wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń – zwłaszcza jeżeli do tej pory żyliśmy w myśl zasad, że życie „na roślinkach” to nie dla nas i pochłanialiśmy ogromne ilości jedzenia, nie zwracając w ogóle uwagi na to, co z tego wyniknie.
Trzy nadrzędne aspekty, na których powinny się skoncentrować w trakcie zmiany na lepsze, to: zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, harmonia wewnętrzna.
Od razu trzeba zaznaczyć, że początki będą trudne. Większość dań, o których do tej pory nie mięliśmy pojęcia mogą być dla nas po prostu nie do zjedzenia. Cóż, w takich sytuacjach warto skorzystać z pomocy osoby, która etap zmiany żywieniowej ma już za sobą i podpowie nam co i jak zrobić na początku, żeby nie zrazić się do zdrowej żywności już na starcie.
Przede wszystkim, metodą prób i błędów dojdziemy do wprawy. Jeżeli śniadanie, to oczywiście najlepiej owsianka – sama w sobie z pewnością początkującym smakować ne będzie – dodajmy więc do niej owoce, zwróćmy jednak uwagę, aby były to takie, które dodatkowo wspomogą trawienie, czyli np. jabłko, banan, maliny…


Samo jedzenie, to nie wszystko – aktywność fizyczna powinna bezwzględnie towarzyszyć naszemu  dniu codziennemu. Wszelkie ćwiczenia/bieganie/jazdę na rowerze rozpocznijmy z głową. Nie sztuką jest rozpocząć pierwszy dzień przemiany od dwugodzinnego treningu, żeby przez najbliższe 2 tygodnie nie móc się ruszać. Spacery, lekki trucht, bieganie, bieganie interwałowe – tak powinna wyglądać nasza droga, jeżeli obierzemy drogę sportową w postaci biegania.
Wszystko jednak dzieje się w naszej głowie – jeżeli tam nie uporządkujemy swojego planu działania, nasz zapał będzie słomianym. Musimy przede wszystkim nabrać dystansu – nie wyobrażajmy sobie, że po tygodniu ćwiczeń zrzucimy 10 kg! Nie na tym to polega. „Lepiej się miło zaskoczyć, niż niemiło rozczarować” - stawiajmy sobie mniejsze cele, ale realne do osiągnięcia!